Po przeczytaniu wielu dobrych opinii na temat kredek Jumbo z Sephory, zapragnęłam i ja takową posiadać. Niestety, na moja biedną studencką kieszeń, 39zł to dużo za duży wydatek. Co więc robić w takiej sytuacji? Odpowiedź jest prosta choć może niezbyt moralna: wybrać się na zakupy z mamą!
Dzięki hojności rodzicielskiej kieszeni mogę dołączyć się do zachwytów nad tą kredką. ;)
Dostępnych jest dużo kolorów, ja wybrałam 06 copper - miedziany.
Kredka jest miękka niczym masełko rozpływające się na świeżo wyciągniętej z opiekacza grzaneczce. Sunie po powiece aż miło, jedno pociągnięcie i gruba linia bez prześwitów gotowa ;)
Polecam ją naprawdę z czystym sumieniem. Jest wodoodporna, tak jak zapewnia producent. Trzyma się na powiece cały dzień, nawet bez bazy, co jest dla mnie szokiem, bo mam wyjątkowo tłuste powieki, a przy tym łatwo się zmywa płynem do demakijażu. Zarówno ja jak i mama jesteśmy miło zaskoczone. :)
Kredka dostępna w Sephrorach.
Cena 39zł.
czwartek, 2 lutego 2012
wtorek, 17 stycznia 2012
Essence konturówki do ust, 01 Soft Rose, 07 Cute Pink
Dzisiaj postanowiłam przedstawić Wam dwie konturówki z firmy Essence. Odkąd odkryłam kolor 01 Soft Rose, nie potrafię się z nim rozstać ;) Z tego powodu też, byłam bardzo zniesmaczona decyzją firmy Essence, że wycofuje ten kolor (i parę innych) z rynku! Jest to kolor idealny dla moich ust, praktycznie ma identyczny z nimi kolor. Dzięki temu mogę nadawać im pełniejszy kształt, co jest bardzo pożądane gdyż moja dolna warga jest dużo większa niż powinna ;) Jak widać na zdjęciu kredka w kolorze 01 jest intensywnie używana i muszę zrobić sobie jej zapas skoro niedługo nie zastanę już jej w salonach :(
Poniżej swatche. 01 wyszła tu bardziej beżowa niż w rzeczywistości. 07 również jest bardziej intensywna.
Co do jakości tychże konturówek. Są dosyć twarde, dobrze się temperują, jednak nałożenie ich na usta absolutnie nie sprawia problemu. Moim zdaniem są trwałe jak na kosmetyki do ust. Można je nałożyć nawet na całe usta, nie zauważyłam, żeby je w jakikolwiek sposób przesuszały. Są ważne 12 miesięcy od otwarcia.
Dostajemy dobrej jakości kosmetyk za naprawdę niewielką cenę. Polecam! :)
piątek, 6 stycznia 2012
Zmywacz do paznokci z gąbką Top Choice
Nigdy nie używałam zmywacza do paznokci w takiej formie, więc gdy natknęłam się na niego w osiedlowej drogerii stwierdziłam, że spróbuję. Tym bardziej nie była to jakaś specjalnie trudna do podjęcia decyzja, ze względu na śmieszną cenę. :)
Zmywacz wyprodukowany przez nieznana mi firmę Top Choice, zamknięty jest w małym, plastikowym słoiczku. Opakowanie to nic nadzwyczajnego, ale jest przyzwoite i nie sądzę, żeby szybko się rozwaliło. Dostępne są rożne wersje, ja zgarnęłam z gliceryną i witaminą F (swoją drogą nie wiedziałam nawet, że jest w ogóle witamina F ;) .
Szczerze mówiąc byłam strasznie ciekawa czy to małe cudeńko da rade i mimo, że mój lakier jeszcze nie był w stanie do zmycia, to i tak od razu się za to wzięłam. :) I... byłam w szoku! Na opakowaniu jest mała instrukcja, wsadzamy palec i przekręcamy go w pudełeczku parę razy. Wykonałam zalecaną czynność i palec był całkowicie bez lakieru! Hurra! Jest to dla mnie bardzo dobra alternatywa, bo wprost nienawidzę zmywania lakieru za pomocą standardowego setu, czyli wacik + zmywacz. Czułam się trochę jakbym zanurzyła palec w zmywaczu, jest go w tym słoiczku naprawdę sporo. Gąbeczka ułatwia pozbycie się lakieru bardzo dobrze.
W środku wygląda to mnie więcej tak, na środku jest dziurka w która wsadzamy palucha ;)
Zmywacz wyprodukowany przez nieznana mi firmę Top Choice, zamknięty jest w małym, plastikowym słoiczku. Opakowanie to nic nadzwyczajnego, ale jest przyzwoite i nie sądzę, żeby szybko się rozwaliło. Dostępne są rożne wersje, ja zgarnęłam z gliceryną i witaminą F (swoją drogą nie wiedziałam nawet, że jest w ogóle witamina F ;) .
Szczerze mówiąc byłam strasznie ciekawa czy to małe cudeńko da rade i mimo, że mój lakier jeszcze nie był w stanie do zmycia, to i tak od razu się za to wzięłam. :) I... byłam w szoku! Na opakowaniu jest mała instrukcja, wsadzamy palec i przekręcamy go w pudełeczku parę razy. Wykonałam zalecaną czynność i palec był całkowicie bez lakieru! Hurra! Jest to dla mnie bardzo dobra alternatywa, bo wprost nienawidzę zmywania lakieru za pomocą standardowego setu, czyli wacik + zmywacz. Czułam się trochę jakbym zanurzyła palec w zmywaczu, jest go w tym słoiczku naprawdę sporo. Gąbeczka ułatwia pozbycie się lakieru bardzo dobrze.
W środku wygląda to mnie więcej tak, na środku jest dziurka w która wsadzamy palucha ;)
Gąbeczka jeszcze była tu czysta, teraz wiadomo, nosi resztki lakieru. Może to wydawać się niektórym nieestetyczne, domyślam się też, że im więcej razy użyjemy gąbeczki tym więcej lakieru na niej osiądzie i ciężej będzie zmywać. Ja na razie 3 razy używałam tego zmywacza i nie zauważyłam póki co, żeby spadła jego jakość ;)
Ogromnym plusem dla mnie, jest fakt, że kiedy przypadkowo zniszczymy sobie jednego paznokcia, albo chcemy go poprawić to już nie ma problemu! Nie musimy martwić się o uszkodzenie innych paznokci :)
Cena - 2,90!zł
Dostępność - raczej małe drogerie, nie wiem jak w sieciowych, ale np w Rossmanie nie widziałam go :)
Polecam to małe niepozorne pudełeczko :)
Ogromnym plusem dla mnie, jest fakt, że kiedy przypadkowo zniszczymy sobie jednego paznokcia, albo chcemy go poprawić to już nie ma problemu! Nie musimy martwić się o uszkodzenie innych paznokci :)
Cena - 2,90!zł
Dostępność - raczej małe drogerie, nie wiem jak w sieciowych, ale np w Rossmanie nie widziałam go :)
Polecam to małe niepozorne pudełeczko :)
wtorek, 3 stycznia 2012
Pomadka Golden Rose Ultra Rich Color
Wyczaiłam w swoim mieście stoisko z kosmetykami Golden Rose. Szczęśliwa niezmiernie, upatrzyłam sobie wcześniej w internecie konkretny model i odcień pomadki i poszłam na polowanie. ;) Jakież było moje rozczarowanie gdy okazało się, że mojej wyśnionej szminki nie ma! Zostały tylko marne resztki starej kolekcji i cale półki wypełnione były innym modelem. Nie poddałam się jednak i razem z panią znalazłam całkiem fajny odcień. :)
Jak widać na poniższym zdjęciu, opakowanie jest bardzo ładne, estetyczne i powiedziałabym klasyczne :D Eleganckie złoto, dobrze trzymający się kartonik.
W środku mamy pomadkę w opakowaniu bardzo zbliżonym do kartonika. Matowe złoto, napisy dobrze się trzymają, pomadka łatwo się otwiera i zamyka (ale nie ma możliwości otworzenia się w torebce).
Odcień jest bardzo naturalny, kolor prawie identyczny co moje usta bez niczego, ale lekko wpadający w brzoskwinkę. :) Niektórzy mogliby pomysleć, że w takim razie po co mi pomadka, jednak uważam, że nadaje ładny jednolity kolor i lekki błysk, mimo matowego wykończenia. Nie zauważyłam szczególnego przesuszania ust.
Pomadka dosyć dobrze się nakłada, nie jest to może sunięcie jak po rozgrzanym oleju, ale daje radę ;) Nie zawiera absolutnie żadnych drobinek czy brokatu. Uff :) Ma bardzo dobre krycie.
Można ja kupić na firmowych stoiskach Golden Rose, w miejscowych drogeryjkach jak i również w internetowym sklepie GR. Sklep
Jestem bardzo zadowolona z tej pomadki. Duży wybór kolorów, dobra jakość i do tego niska cena - i mam chrapkę na inne odcienie. :)
Cena - 10,50zł!
Odcień - 43
Jak widać na poniższym zdjęciu, opakowanie jest bardzo ładne, estetyczne i powiedziałabym klasyczne :D Eleganckie złoto, dobrze trzymający się kartonik.
W środku mamy pomadkę w opakowaniu bardzo zbliżonym do kartonika. Matowe złoto, napisy dobrze się trzymają, pomadka łatwo się otwiera i zamyka (ale nie ma możliwości otworzenia się w torebce).
Odcień jest bardzo naturalny, kolor prawie identyczny co moje usta bez niczego, ale lekko wpadający w brzoskwinkę. :) Niektórzy mogliby pomysleć, że w takim razie po co mi pomadka, jednak uważam, że nadaje ładny jednolity kolor i lekki błysk, mimo matowego wykończenia. Nie zauważyłam szczególnego przesuszania ust.
Pomadka dosyć dobrze się nakłada, nie jest to może sunięcie jak po rozgrzanym oleju, ale daje radę ;) Nie zawiera absolutnie żadnych drobinek czy brokatu. Uff :) Ma bardzo dobre krycie.
Można ja kupić na firmowych stoiskach Golden Rose, w miejscowych drogeryjkach jak i również w internetowym sklepie GR. Sklep
Jestem bardzo zadowolona z tej pomadki. Duży wybór kolorów, dobra jakość i do tego niska cena - i mam chrapkę na inne odcienie. :)
Cena - 10,50zł!
Odcień - 43
wtorek, 27 grudnia 2011
Wygrana w rozdaniu - kosmetyki Elite
Niedawno dopisało mi szczęście i wygrałam rozdanie u Niecierpka.Była to moja pierwsza wygrana w rozdaniu i dziękuję Niecierpkowi za organizację i szybkie wysłanie nagrody ;)
Dostałam 5 kosmetyków marki Elite:
-3 cienie,
-maskarę,
-oraz miniaturkę pudru rozświetlającego.
W tym wpisie chciałabym ocenić maskarę. Byłam z niej niezwykle zadowolona , bo akurat skończyła mi się moja ukochana Max Factor 2000 Calorie. Dostałam odcień brązowy. Obawiałam się, że mi nie podpasuje, bo mam czarne rzęsy i brwi, ale okazało się, że tak naprawdę nie za bardzo widać ten kolor na rzęsach. W moim przypadku to zaleta, jednak kogoś kto oczekuje brązowych rzęs może ten fakt zawieść.

Efekt przed i po:
Numer - 2, brąz.
Cena - 22,90zł.
Nie jest to mega teatralny efekt, ale myślę, że do codziennego makijażu nadaje się świetnie. Bardzo polubiłam tę maskarę, uważam, że śmiało można w nią zainwestować :)
Dostałam 5 kosmetyków marki Elite:
-3 cienie,
-maskarę,
-oraz miniaturkę pudru rozświetlającego.
W tym wpisie chciałabym ocenić maskarę. Byłam z niej niezwykle zadowolona , bo akurat skończyła mi się moja ukochana Max Factor 2000 Calorie. Dostałam odcień brązowy. Obawiałam się, że mi nie podpasuje, bo mam czarne rzęsy i brwi, ale okazało się, że tak naprawdę nie za bardzo widać ten kolor na rzęsach. W moim przypadku to zaleta, jednak kogoś kto oczekuje brązowych rzęs może ten fakt zawieść.
Według producenta, tusz jest wodoodporny, ma właściwości pogrubiające i wydłużające. Faktycznie, nie rozmazuje się i ładnie podkreśla rzęsy. Nie zauważyłam osypywania. Dobrze się nakłada. Szczoteczka jest standardowa, można nią dotrzeć zarówno do kącika oka jak i z łatwością pomalować dolne rzęsy.
Efekt przed i po:
Numer - 2, brąz.
Cena - 22,90zł.
Nie jest to mega teatralny efekt, ale myślę, że do codziennego makijażu nadaje się świetnie. Bardzo polubiłam tę maskarę, uważam, że śmiało można w nią zainwestować :)
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Paznokcie renifery
Zainspirowana wpisem lidzi007 postanowiłam strzelić sobie świąteczny manicure. Wyszło mi zdecydowanie gorzej, ale i tak renifery wzbudziły zainteresowanie znajomych :) Postanowiłam zrobić je tylko na kciuku i środkowym palcu, gdyż cała ręka do malowania - uch to przerosło moje siły :)
Efekty są takie:
Efekty są takie:
niedziela, 25 grudnia 2011
Choinkowy lakier, Wibo 352
Witam!
Jak przystało na świąteczny czas, mam dziś do zaprezentowania lakier do paznokci, który kojarzy mi się z choinką. :) Jest to, powiedziałabym 'podgnita' zieleń, z metalicznym wykończeniem. Pięknie iskrzy się w świetle. Trochę jak światełka na choince ;)
Lakier marki Wibo, dostępny w każdym Rossmanie.
Numer 352.
Bardzo dobrze się rozprowadza, nie robi smug.
Do pokrycia potrzebne są 2 warstwy.
Polecam!
Jak przystało na świąteczny czas, mam dziś do zaprezentowania lakier do paznokci, który kojarzy mi się z choinką. :) Jest to, powiedziałabym 'podgnita' zieleń, z metalicznym wykończeniem. Pięknie iskrzy się w świetle. Trochę jak światełka na choince ;)
Lakier marki Wibo, dostępny w każdym Rossmanie.
Numer 352.
Bardzo dobrze się rozprowadza, nie robi smug.
Do pokrycia potrzebne są 2 warstwy.
W sztucznym świetle, widać metaliczny połysk.
W świetle dziennym.
Polecam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)