Wyczaiłam w swoim mieście stoisko z kosmetykami Golden Rose. Szczęśliwa niezmiernie, upatrzyłam sobie wcześniej w internecie konkretny model i odcień pomadki i poszłam na polowanie. ;) Jakież było moje rozczarowanie gdy okazało się, że mojej wyśnionej szminki nie ma! Zostały tylko marne resztki starej kolekcji i cale półki wypełnione były innym modelem. Nie poddałam się jednak i razem z panią znalazłam całkiem fajny odcień. :)
Jak widać na poniższym zdjęciu, opakowanie jest bardzo ładne, estetyczne i powiedziałabym klasyczne :D Eleganckie złoto, dobrze trzymający się kartonik.
W środku mamy pomadkę w opakowaniu bardzo zbliżonym do kartonika. Matowe złoto, napisy dobrze się trzymają, pomadka łatwo się otwiera i zamyka (ale nie ma możliwości otworzenia się w torebce).
Odcień jest bardzo naturalny, kolor prawie identyczny co moje usta bez niczego, ale lekko wpadający w brzoskwinkę. :) Niektórzy mogliby pomysleć, że w takim razie po co mi pomadka, jednak uważam, że nadaje ładny jednolity kolor i lekki błysk, mimo matowego wykończenia. Nie zauważyłam szczególnego przesuszania ust.
Pomadka dosyć dobrze się nakłada, nie jest to może sunięcie jak po rozgrzanym oleju, ale daje radę ;) Nie zawiera absolutnie żadnych drobinek czy brokatu. Uff :) Ma bardzo dobre krycie.
Można ja kupić na firmowych stoiskach Golden Rose, w miejscowych drogeryjkach jak i również w internetowym sklepie GR. Sklep
Jestem bardzo zadowolona z tej pomadki. Duży wybór kolorów, dobra jakość i do tego niska cena - i mam chrapkę na inne odcienie. :)
Cena - 10,50zł!
Odcień - 43